﻿<title_newspaper=”Chłopska Droga”> 
<title_article=”Krzesławice nie będą zalegać z podatkiem”> 
<author_1=”Bronisław Majtczak”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1952">
<month="10">
<date=”1952-10-05”>
<period=”w”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Dlaczego Wasilewski został w tyle
W niedzielę odwiedzano zalegających. Tłumaczono o konieczności wywiązania się z podatku w terminie, informowano, na co rząd ludowy przeznacza podatkowe pieniądze, przypominano, że podatek nikogo nie minie.
W poniedziałek wpłynęło za podatek gruntowy sporo pieniędzy do kasy GRN. Więcej w ciągu tego jednego dnia aniżeli dotychczas od początku roku.
Kazimiera Kos — podsołtys małej gromady Marysin — przyniósł 5.800 złotych. Sołtys z Zychorzyna — Jan Woźniak — zebrał 12.857 złotych. Jan Ludomski — sołtys ze Smogorzewa — 15.800 zł. Sołtys z gromady Stoczki — Jan Szczepański — przyniósł bez mała resztę zaległości ze swojej gromady. Inni sołtysi także spisali się nieźle. Gmina wydźwignęła się — dokonała wpłat wymiaru rocznego na 54 proc.
Jeden tylko, Stefan Wasilewski — sołtys dużej gromady Krzesławice — przyniósł zaledwie... 2.120 zł. Tylko tyle wpłaciła jego gromada, choć ma największe zaległości podatkowe w gminie.
Dlaczego inni sołtysi wywiązali się lepiej od Wasilewskiego?
Dlatego, że żaden z nich nie ma osobistych zaległości podatkowych. Toteż ludzie nie śmieli przed nimi się ociągać. A sołtys Wasilewski? Zalega z podatkiem. Nie bardzo więc mu szło przekonywanie ludzi o konieczności spłaceniu podatku w terminie. Ludzie wykręcali się jakoś, a sołtys nie miał odwagi postawić sprawy jak należy. Bo i cóż? Wiedzą sąsiedzi, jak kto siedzi. Ludzie powiadali, że skoro sołtys zalega, to i oni mogą się nie śpieszyć.
Zły przykład oddziaływał na chwiejnych
W Krzesławicach zalega z podatkiem i radna Zofia Stonkowa, i Stanisław Borówka, i Antoni Osiuchowski, i Franciszek Arkabuz, syn Rocha, i inni. Mogliby oni wszyscy już spłacić drugą ratę podatku, stać ich na, to, ale...
— Tak się jakoś zapomniało o tym — tłumaczy się ze wstydem radni Stonkowa.
— Sołtys nam nie nakazywał — zwala winę na Wasilewskiego Arkabuzowa.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>
 
